23 lipca 2013

Poczatek poczatków.




***

"Birds flying high,
You know how I feel.
Sun in the sky, 
You know how I feel. 
Breeze driftin' on by, 
You know how I feel."


***



Nie sądziłam, że wakacje będą dla mnie takie niesamowite. Obstawiałam na nudę w domu i zamulanie przed książką lub komputerem. Nic bardziej mylnego.
Każdy dzień jest inny, każda noc różni się od poprzedniej, powoli traktuję dom jak hotel (słowa mojej mamy). Spędzam czas tak intensywnie, że nie mam czasu pomalować paznokci czy zrobić maseczki na twarz. Istny zawrót głowy.
Wstaję „rano”, sprzątam w domu, trochę poczytam, idę na sesję, a później na ognisko lub jakąś imprezę. Wakacje moich marzeń nareszcie nadeszły.
Niemal 24 godziny na dobę, które spędzam z Dawidem sprawiają, że jest mi jeszcze gorzej, kiedy nie ma Go przy mnie. Nie możemy bez siebie żyć ;)
Wczoraj pierwszy raz od bardzo dawna miałam wolny wieczór i nie miałam pojęcia co ze sobą zrobić. Siedziałam na łóżku i miałam dylemat czy zacząć oglądać jakiś film, serial, wziąć się za przerabianie zdjęć z sesji czy za czytanie książki. Zgłupiałam po prostu :D

Dzisiejszy post będzie dotyczył moich początków z fotografią. Może się wydawać, że napisanie go będzie dla mnie prostym zadaniem, ale tak nie jest. Nie wiem dokładnie gdzie i jak to wszystko się zaczęło, nie wiem kiedy obdarzyłam aparat bezgraniczną miłością. Wydaje mi się, że już pod koniec podstawówki przejawiałam jakieś zainteresowanie fotografią i robieniem zdjęć. Uwielbiałam przeglądać strony ze zdjęciami, wyobrażać sobie jak ja bym to wszystko robiła. 

Przełomowym wydarzeniem dla mnie był moment, kiedy dostałam od cioci aparat cyfrowy (5 lub 6 podstawówka). Zabierałam go dosłownie wszędzie, robiłam zdjęcia koleżankom, zwierzętom i kwiatkom. Nie traktowałam tego jakoś poważnie, po prostu lubiłam fotografować to, co akurat znalazło się w zasięgu mojej ręki.


W szóstej klasie podstawówki bardzo zaprzyjaźniłam się z Angeliką i razem z nią odkryłam coś takiego jak przerabianie zdjęć. Zaczęło się od prostego programu Photo Filtre (którego do dziś czasem używam). Nasycałyśmy kolory, zmieniałyśmy kontrast itd. Nic wielkiego, ale od czegoś trzeba było zacząć ;). 
Po jakimś czasie znalazłyśmy w Internecie Corel PaintShop Pro. Wtedy zaczęło się kombinowanie na całego. Głównie w tamtym programie nauczyłam się retuszu i wklejania różnych obiektów do zdjęcia. Świetnie się tym bawiłam, cały czas (wspólnie z Angelą :*) wymyślałyśmy coraz to nowsze i ciekawsze przeróbki zdjęć.

Na początku gimnazjum w nasze łapki wpadł Photoshop. Nie pamiętam już która wersja, to było w końcu jakieś 6 lat temu, a moja pamięć nie jest najlepsza. Przeróbka szła nam coraz lepiej, przeważnie to Angela wpadała na coś nowego (nie dziwi mnie wcale to, że poszła do liceum na infę^^). 
Dzięki Niej opanowałam PS’a, za co jestem Jej naprawdę wdzięczna! Dziękuję Angeluś, wiem, że to czytasz! :D

Chyba w drugiej klasie gimnazjum zaczęłam marzyć o lustrzance. Czułam, że fotografia i przeróbka zdjęć będzie dla mnie czymś więcej  niż tylko zwykłą zabawą. I tu pojawił się problem. Chcieć, a móc… 
Nie miałam na tyle pieniędzy, żeby kupować sobie każdą rzecz, na którą naszła mnie ochota (na szczęście! Przynajmniej teraz doceniam to, co mam!), więc o lustrzance mogłam zapomnieć. 
Zadowalałam się tym, że Angela posiadała aparat kompaktowy, którym też można było cykać całkiem niezłe fotki. Miło wspominam tamten okres czasu, nasze spacery, robienie zdjęć przy każdej nadarzającej się okazji. Myślę, że było to dobre wprowadzenie do świata fotografii.

W trzeciej klasie gimnazjum marzenie o posiadaniu lustrzanki się spełniło. Na bierzmowanie dostałam kasę i kupiłam swój pierwszy aparat – Canon 450d razem z 4 obiektywami i całym zestawem niezbędnym do fotografii. Skakałam ze szczęścia, naprawdę!
„Sesje”, które robiłam na początku polegały na tym, że razem z kumpelami chodziłyśmy do lasu, brałyśmy ubrania, kosmetyki i zaczynałyśmy robić zdjęcia. Tzn. ja zaczynałam, a one pozowały. 
Zero konkretnego tematu, zero koncepcji czy jakiegokolwiek planu. Totalny spontan. W pewnym sensie mi się to podobało, bo nigdy nie było wiadomo czego można się spodziewać po sesji, ale… Dziś wolę mieć z góry ustalony plan działania i chociaż trochę się go trzymać.

Pierwszą sesję z osobą, którą znałam jedynie z widzenia pamiętam do dziś. Stresowałam się jak diabli, bałam się, że coś mi nie wyjdzie i będzie wstyd. Ale przełamałam się i wyszło lepiej niż się spodziewałam, dzięki czemu na kolejne sesje szłam bardziej wyluzowana i pewna siebie. 

Wszystko było pięknie i kolorowo do czasu, kiedy we wrześniu 2011 roku padła mi migawka. Totalna załamka, płacz i zgrzytanie zębami. Postanowiłam, że kolejny aparat będę szanować i dbać o niego. 
Zero bezmyślnych pstryków i zero sesji, które odbiegają od moich pomysłów. 
Wtedy też postanowiłam, że koniec z darmowymi sesjami dla wszystkich. Przecież sprzęt niesamowicie szybko się marnuje.
W maju 2012 kupiłam Canona 50d i można powiedzieć, że odżyłam. Zaczęłam robić sesje, które siedziały mi w głowie przez całą zimę, zaczęłam realizować swoje marzenia i realizuję je do dziś J

Mam nadzieję, że chociaż kilka osób dotrwało z czytaniem do ostatniego zdania. I oczywiście mam nadzieję, że Was nie zanudziłam J
Z chęcią dowiem się o czym byście chcieli poczytać w kolejnym poście.


2007 



2008






Haha to zdjęć z tej "sesji" mam niesamowity sentyment :D



















2009


















2010
 (pierwsze sesje Canonem 450d)



















































2011



































































***

49 komentarzy:

  1. Grunt to mieć niewyobrażalną chęć odkrywania i eksperymentowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam całą notkę! Zaciekawiła mnie i no w sumie trochę jakbym czytała o swoich początkach z fotografią! a zdjęcia od 2010 roku.. nie które perełki straszne, ale obecnie Twoje prace mnie powalają! Uczę się i uczę lecz niestety wciąż nie mogę osiągnąć zamierzonego wyniku.
    A w następnej notce fajnie jakbyś dodała parę trików z photoshop'a :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      pomyślę o tym z photoshopem ;)

      Usuń
  3. To były czasy ... :D Od momentu powstania zdjęcia gdzie znajdujesz się Ty, Angela i mak, zaczęłam śledzić Twoją karierę fotograficzną... Och jaki progres :P :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowicie się rozwinęłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. z dnia na dzień jesteś coraz lepsza :*

    OdpowiedzUsuń
  6. 2010 to twój najlepszy rok zdjęciowy

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dotrwałam :) Przeczytałam cały post i obejrzałam każde zdjęcie :) Ciekawie to wszystko opisałaś :)

    Może zrobiłabyś post o swojej ulubionej sesji? Takiej sesji nad sesje, która najbardziej zapadła Tobie w pamięć?

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :)
      Oj może być ciężko, bo nie wiem na którą bym się miała zdecydować ;D

      Usuń
  8. Aż przypomniało mi się jak ja zaczęłam odkrywac świat fotografii z moją przyjaciółką. Super post. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. czytałam ten post i oglądałam zdjęcia z uśmiechem na twarzy, miło się wspomina :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, aż się łezka w oku kręci ;)

      Usuń
  10. super, obejrzałam i przeczytałam wszystko, na pewno fajnie tak sobie poprzypominać stare dzieje :D

    OdpowiedzUsuń
  11. naprawdę świetne zdjęcia, pozazdrościć talentu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne zdjęcia, pozazdrości talentu :3

    OdpowiedzUsuń
  13. Naprawdę duuuży postęp! :D Ale każdy od czegoś zaczynał :)
    Ps. to da się zepsuć migawkę? :O jak to możliwe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :)
      Migawka pada po iluś tam tysiącach niestety :(

      Usuń
    2. i nie da się temu w żaden sposób zapobiedz ? :O

      Usuń
  14. Tak tworzy się nasza własna historia :D

    OdpowiedzUsuń
  15. przeczytałam całe! bardzo fajnie się czytało ale jeszcze lepiej oglądało zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Parę zdjęć jest naprawdę ciekawych i oczywiście widać jak się rozwinęłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Parę zdjęć naprawdę ciekawych i widać jak się rozwinęłaś

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo się zmieniłaś od początku! Bardzo od tamtego czasu rozwinęłaś swoje umiejętności ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zazdroszczę :D mi nie dawali pieniędzy na bierzmowanie :<
    i apropo sesji zgadzam się sprzęt się zużywa chociaż większość "modelek"
    o tym nie ma pojęcia
    :)

    OdpowiedzUsuń
  20. lubię takie posty! bo przecież każdy kiedyś zaczynał.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzięki za zbiór fantastycznych zdjęć :) zwłaszcza jedno przypadło mi mega do gustu ! kawał dobrej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      A mogę wiedzieć które? :>

      Usuń
    2. 72 tutaj miało być !

      Usuń
    3. Ok, ok ;D domyśliłam się :)

      Usuń
  22. nawet Angela się pojawiła :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem w 2 klasie gimnazjum zaczęłam fotografować w pierwszej, czyli podobnie jak Ty :) Mam nadzieję że kiedyś też będę umiała stworzyć choć namiastkę z tego co teraz tworzysz Ty. Jestem twoją wielką fanką ^^ A tak na marginesie: znasz może jakieś darmowe, dobre wg Ciebie programy do obróbki zdjęć oprócz Photoscape? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo :)
      Corel Paintshop - chyba można darmowy ściągnąć ;)

      Usuń
  24. Przeczytałam cały wpis i naprawdę muszę przyznać, że zrobiłaś niesamowite postępy! No moje gratulacje! Uświadomiłaś mi, że każdy zaczynał od tak zwanego zera. Ja chyba także napiszę podobny post o moich początkach za jakiś czas (o ile nie będziesz miała nic przeciwko), bo sama teraz dostrzegłam, że też się tam jakoś rozwinęłam. Świetny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! :) Oczywiście, że nie mam nic przeciwko, daj znać jak napiszesz :)

      Usuń
  25. jeżeli lubisz fotografię i zdjęcia, które mają duszę - zapraszam :) honorataem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Masz rację Stodolni (Ostrava) jest niesamowita,trzeba tylko pozwolić jej żeby nas lekko pochłonęła.Klimat podobno niespotykany w tej części europy i to nie jest tylko moje zdanie,ale ludzi z całego świata których tam spotykałem.No i najważniejsze muszę Cie pochwalić za fotografię którą robisz,dobry warsztat,tylko więcej odwagi.
    ps nie chwalę za mocno,bo podobnie reaguję na komplementy (czasami lepszy dobry kopniak niż przesłodzony komplement) Pozdrawiam Marek

    OdpowiedzUsuń
  27. Post świetny ! :D
    Kurcze, od dnia kiedy zobaczyłam Twoje zdjęcia pragnę stanąć przed Twoim obiektywem.. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło!
      Ja teraz mam dużo czasu, więc zapraszam :D

      Usuń