***
Kocham zwierzęta.
Od
najmłodszych lat (praktycznie od urodzenia!) otaczało mnie mnóstwo
zwierząt.
Już jako
mała dziewczynka mówiłam wszystkim, że będę weterynarzem i że będę przygarniać
każdego biednego bezdomnego zwierzaka.
To wszystko
dzięki mojemu dziadkowi, praktycznie codziennie zabierał mnie na swoją działkę,
gdzie spędzałam całe godziny na bieganiu z psami po łąkach i lesie.
Miłość do
zwierząt została mi do teraz. Mam swojego kota, Klarę,
ale niestety
musiała zostać w mieszkaniu rodziców, nie mogłam jej zabrać do siebie.
Jest już za
stara na przeprowadzki. No i oczywiście nie mogłabym jej poświęcać całego dnia,
bo czasem
wracam do domu dopiero wieczorem. A Klara jest bardzo towarzyska i potrzebuje
dużo uwagi. Dlatego coraz częściej myślę o adopcji jakiegoś kociaka ze
schroniska,
bo
dziwnie mi się mieszka w mieszkaniu bez żadnego futrzaka.